Choinka - Christmas tree – Tannenbaum
Korzystając
z okazji, że jestem w domu od rana i pojawiły się sprzyjające warunki świetlne
wykonałam sesję fotograficzną choinki i moich naturalnych bombek. Zdjęcia nie są najwyższych lotów i świetnej jakości - nowego aparatu fotograficznego pod choinką nie znalazłam, ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma :)
W zeszłym
roku (mam na myśli 2012) za choinkę robiły pomalowane na złoto gałęzie obwieszone
delikatnymi i lekkimi ozdobami. W 2013 zatęskniłam za prawdziwą choinką. Żywą,
zieloną, pachnącą. Tak się prezentuje nasz drzewko:
Koleżanka
podesłała mi kilka linków do ciekawych ozdób choinkowych. Tak mi się te pomysły
spodobały, że szybko zabrałam się za ich realizację.
Z
wcześniejszych lat miałam uzbierane szyszki, więc wykonałam bombki szyszkowe.
Na każdą bombkę poszło 6 szyszek, której połączyłam klejem na gorąco, a
następnie polakierowałam na złoty kolor. Dwie dodatkowo posypane brokatem
poszły w świat, a reszta zdobi naszą choinkę.
Kolejny
pomysł to bombka z żołędziowych kapelusików obsypanych brokatem. Aby zdobyć
materiał do wykonania takiej ozdoby jeszcze na jesieni wybrałam się na spacer
po okolicy i nazbierałam żołędziowych kapeluszy z dwóch odmian dębu. Nasze
polskie dęby mają mniejsze żołędzie, ten drugi dąb o nieznanej mi nazwie dysponuje
sporo większymi ”owocami”. Łatwiej i szybciej przykleja się te większe daszki,
ale obie bombki wyglądają okazale.
Trzecia
naturalna bombka powstała dzięki uprzejmości mojego M. Poświęcił jeden pyszny,
aromatyczny i energetyczny kubek kawy żebym mogła zrealizować swoje twórcze
fanaberie. Powstała dzięki temu bombka kawowa.
11 komentarze
Write komentarzeOzdoby prześliczne, pomysły super! Jak przyjęły drzewko futrzaki? moja choinka jest w ptaszkach więc kociarnia poluje na mnie. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
ReplyBardzo mi się podobają Twoje pomysły bombkowe ....zwłaszcza ta bombka z kapelusików żołędziowych
ReplyBardzo oryginalne! Brakuje tylko goździkowo-pomarańczowej kuli
A jak koty przyjęły choinkę? 
ReplyPozdrawiam
Świetne, pomysłowe bombki zrobiłaś! Na przyszły rok, jeśli pozwolisz, to się zainspiruję.
ReplyI dziękując, odwzajemniam życzenia:
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
Dziękuję
Futrzaki choinką jako całością się nie interesują. Od czasu do czasu przejdą sobie wokół niej. Jerry kosztował wody z doniczki. Za to obaj przeglądają się w bombce 
ReplyPomysły nie są mojego autorstwa, ale wykonanie moje w 100%. Myślę, że taki żołędziowe bombki są bardzo efektowne.
ReplyNie miałam pomarańczy, ale myślałam o pachnącym pomarańczowym lampionie. Czasu zbrakło.
Dwa lata temu Jerry nabroił. Zanim choinka doleciała do podłogi Jerry był już w drugim pokoju (1-2 bombki mniej zawisło na choince jak już ją przywróciliśmy do pionu).
ReplyChoinka nie budzi większego zainteresowania, na szczęście
Śmiało możesz się inspirować tymi bombkami. Ale ostrzegam, trochę się trzeba nakleić przy nich.
Replyładna choinka, szczególnie, gdy oświetlają ją lampki
widzę, że nie tylko decou ozdoby w tym roku pochłonęły Twój czas.. te z kapeluszy - świetne!
Replysamych szczęśliwych chwil życzę Ci Tami na Nowy Rok!!!
bombka kawowa! rewelacja
ReplyBardzo mi się podobają własnoręcznie wykonane ozdoby na choinkę, marzę o takich, ale ciągle brakuje mi czasu na ich wykonanie. Zresztą to trzeba sobie wcześniej zaplanować, choćby po to, żeby nazbierać materiałów. W grudniu to już tzw. musztarda po obiedzie...
Reply