Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cieniowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cieniowanie. Pokaż wszystkie posty

Waza po liftingu

Witam serdecznie,

wiosennie choć nie słonecznie, bo dziś nieco pogoda się popsuła. Mam nadzieję, że piękna pogoda szybko powróci, bo bardzo mi się tęskni za ciepełkiem, słoneczkiem i wiosenną zielenią.

Zgodnie z tytułem pokazuję dziś wazę pierwotnie przeznaczoną do serwowania zupy, która zyskała nowy wygląd po tym jak trafiła w moje zacne rączki. Waza była początkowo biała z zielonymi elementami z jakiegoś starego zestawu obiadowego. Podobnie jak dwa półmiski, które pokazywałam wcześniej. Wybrałam do niej motyw ziołowy, który umieściłam po obu stronach. Pod uszami znalazł się całkiem spory relief wykonany metodą magiczną. Całość patynowałam długo i wytrwale, pochlapałam brązowymi i białymi kropkami i pokryłam kilkukrotnie lakierem z połyskiem. Środek naczynia pozostał nietknięty tak, by można było wykorzystać go do przechowywania produktów spożywczych np. owoców lub warzyw.

Dziękuję serdecznie za wszystkie odwiedziny mojego bloga i pozostawione komentarze. Miło mi, że ktoś tu zagląda i w czasach zapracowania oraz zaganiania znajduje chwilę na pozostawienie kilku słów. To bardzo budujące.

Zapraszam tymczasem do obejrzenia zdjęć tytułowej wazy.

Pozdrawiam,
Tami













Półmisek w brązach

Witam,

dziś chciałam Wam pokazać kolejny półmisek, który przeszedł metamorfozę. Przed przemalowaniem i ozdobieniem był, podobnie jak jego poprzednik, nieco podniszczony i poszarzały. Lata świetności miał już dawno za sobą, ale właścicielka nie chciała go wyrzucać tylko dalej wykorzystywać w kuchni dlatego dostałam zlecenie na jego przemalowanie.

Jako motyw przewodni wybrałam tym razem martwą naturę w postaci przetworów, głównie oliwa i oliwki. Kolorystyka serwetki była nieco ciemna, ale dość intensywna stąd taki dobór tła. Jako kolor bazowy wybrałam ochrę połączoną z brązami, pomarańczami i niewielką domieszką jaśniejszej żółci, a półmisek dodatkowo dopieściłam patyną i kropkami w odcieniu brązu i bieli. Lakier błyszczący na wierzch i półmisek w nowej odsłonie gotowy.

Zapraszam do obejrzenia i komentowania.

Pozdrawiam,
Tami













Na powitanie - ziołowy półmisek

Witam serdecznie po długiej przerwie!

Bardzo długiej przerwie w blogowaniu i tworzeniu.

Ten blog jeszcze takiego długiego zastoju nie miał, ale znów tu jestem. Nie będę wyjaśniać co było powodem mojej nieobecności, bo nie o to tu chodzi. Poza tym nie lubię się tłumaczyć. Powiem tylko tyle, że bardzo brakowało mi tworzenia, ciapania się w farbach i lakierach oraz szperania po innych blogach rękodzielniczych. Bardzo się cieszę, że w końcu nadszedł dzień, w którym mogę usiąść do komputera, napisać Wam kilka słów i pokazać coś nowego - bo w końcu mam co pokazać. Wróciłam do pracy twórczej i to jest dla mnie w tym momencie najważniejsze.

Na pierwszy ogień idzie półmisek, niezbyt duży, owalny. Wcześniej był biały, lekko podniszczony, taki jakie pamiętam z dzieciństwa w swoim domu. Niestety nie zrobiłam zdjęcia "przed". Dostał nowe życie. Do ozdobienia półmiska wybrałam zioła, a dokładniej rozmaryn, bo uważam, że do przedmiotów codziennego użytku w kuchni trzeba dobrać pasujący do tematu motyw. Półmisek zyskał trochę kolorytu poprzez patynowanie, a całość dodatkowo pokropkowałam białą farbą oraz patyną.Czekam na informację zwrotną ze strony zamawiającej. Liczę na to, że nowy półmisek przypadnie jej do gustu.

Pozdrawiam,
Tami














Ostatnia

Witam :)

Jesienne długie wieczory sprzyjają popijaniu herbatki np. przy dobrej książce lub ciekawym filmie. Mam nadzieję, że ostatnia z moich prezentowych herbaciarek dobrze służy swojej właścicielce i służyć będzie nie tylko tej jesieni, ale przez cały rok.

Herbaciarka jest w moich ulubionych czerwieniach. wybrałam śliczną serwetkę z motywem kuchennych naczyń na wieczko oraz serwetkę z geometrycznie rozmieszczonymi serduszkami na dolną część pudełka. Nie mogło zabraknąć patyny oraz białych kropeczek. I herbaciarka gotowa.








Babeczki

Witam,

bardzo się ostatnio zaczytałam i tym samym zrobiłam sobie małą odskocznię od bloga. Pora jednak pokazać kolejną, przedostatnią herbaciarkę.

Herbaciarka będzie na słodko tak jak jedna z wcześniejszych, ale dominować na niej będą inne kolory. Zamiast żółci zdecydowałam się na stłumiony patyną róż. Stłumiony bardzo, bo patynki nie żałowałam :) Żeby złagodzić intensywne patynowanie całą herbaciarkę potraktowałam jeszcze delikatnymi białymi kropeczkami. Taką oto herbaciarkę podarowałam siostrze.








Angielskie śniadanie

Witam :)

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarze pod wcześniejszym postem. Miło byś docenionym przez osoby, które znają się na rzeczy :)

DziÅ› herbaciarka w podobnym stylu, czyli kolor przytÅ‚umiony patynÄ…. Kolor nie byle jaki, bo moja ukochana czerwieÅ„. W dodatku z grochami, w których siÄ™ ostatnio bardzo lubujÄ™. Do takiego zestawienia dobraÅ‚am serwetkÄ™, którÄ… upolowaÅ‚am dawno temu i dÅ‚ugo czekaÅ‚a na swoje pięć minut. Bardzo mi siÄ™ podobaÅ‚a, ale nie wiedziaÅ‚am do czego jÄ… wykorzystać. Na takÄ… herbaciarkÄ™ byÅ‚a "jak znalazÅ‚".  Podobnie jak w przypadku herbaciarki pokazanej we wczeÅ›niejszym poÅ›cie zastosowaÅ‚am patynÄ™, aby stÅ‚umić nieco wyrazisty i mocny kolor pudeÅ‚ka. PobawiÅ‚am siÄ™ także białą farbÄ… i nieco skropiÅ‚am caÅ‚ość, żeby uzyskać dodatkowy efekt postarzajÄ…cy.

Herbaciarka roboczo nazwana "Angielskim śniadaniem" prezentuje się tak: