Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty

Ślubne- na cztery!

Witam :)

Ostatni tegoroczny wpis o z pracą o tematyce ślubnej.

Do prezentowanego w ostatnim poście kuferka ślubnego miałam za zadanie dorobić dwa mniejsze pudełka przeznaczone dla rodziców pary młodej. Nie wiem czy pudełka same w sobie miały być prezentem, czy dodatkiem lub opakowaniem na jakiś upominek, ale wymagania co to wyglądu były zbliżone jak w przypadku kuferka. Jasna kolorystyka i kwiaty. Pudełka nie musiały być takie same, mogły być całkowicie różne od siebie albo bardzo podobne.

Wybierając się do mojego ulubionego sklepu z artykułami plastycznymi dla hobbystów celem zakupu pudełek nie spodziewałam się, że znajdę tam piękną serwetkę, która mnie zachwyci "od pierwszego wejrzenia". To był impuls. Jedno spojrzenie i stuprocentowa pewność, że to jest właśnie to czego szukałam.

Serwetka miała być głównym bohaterem pudełek, więc dodatki są skromne. Delikatne obramowanie i relief wykonane białą konturówką, W środku napisy, ale już konturówką czarną.

Zdjęcia, niestety mogłyby być lepsze, no ale... nie jestem fotografem najwyższych lotów.

Pozdrawiam,
Tami







Ślubne - na trzy!

Witam :)

Kolejna odsłona zapowiadanych prac o tematyce ślubnej.

Dziś kuferek ślubny w jasnych kolorach. Tło jest białe, choć na wieczku dodałam nieco delikatnych kolorów różowo-fioletowych - taka wariacja nt. cieniowania. Imiona robiłam białą konturówką, a reliefy delikatnym srebrnym. Jedyny bardziej wyrazisty kolor to róż na kwiatach. Nie mogło być aż tak biało!

Zdjęcia trochę mi nie wyszły, bo światło było marne, ale mimo to miłego oglądania.

Pozdrawiam,
Tami














Ślubne - na dwa!

Witam urlopowo :)

Trwa drugi tydzień odpoczynku od pracy zawodowej. Oczywiście nie odpoczywam za dużo, nie mam na to czasu. Jestem w trakcie malowania mieszkania i porządków mieszkaniowo-działkowych. Pogoda dopisuje, mój humor też ma się bardzo dobrze. Baterie naładowane.

Korzystając z wolnego wieczoru postanowiłam odkurzyć też bloga. Przed urlopem nie zdążyłam. Poza tym musiałam trochę odczekać żeby móc pokazać kolejne prace o tematyce ślubnej do momentu kiedy będzie już "PO" imprezie/imprezach.

Na pierwszy ogień idzie butelka. Zamówienie realizowane w ekspresowym tempie (niecały tydzień, bez dwóch dni). Dodatkowym utrudnieniem było ozdabianie pełnej butelki - do tej pory ozdabiałam puste butelki z przeznaczeniem na różne trunki. Jak się okazuje robienie pełnych butli jest to nieco trudniejsze. Po pierwsze butelka jest cięższa i trudniej ją utrzymać, wymaga to większej precyzji i siły w rękach, po drugie wymusza większe skupienie się nad wykonywaną czynnością i wymaga uwagi, żeby przypadkiem butelka nie wypadła, nie spadła, nie zbiła się. Bo szkoda, bardziej niż zawsze.

Butelkę na początku odmoczyłam w wodzie (letniej, nie gorącej), potem usunęłam etykietki oraz resztki kleju (z pomocą wacika i zmywacza do paznokci), a następnie umyłam wodą z płynem do naczyń. Po takim przygotowaniu pomalowałam na biało i okleiłam papierem ryżowym żeby uzyskać ciekawą strukturę. Motywem dekoracyjnym są róże - poszłam w klasykę, która zawsze się sprawdzi. Na końcu przy pomocy konturówki zrobiłam napisy. Dodatkowo wykonałam zawieszkę, która miała informować nowożeńców o osobie, która im taką butelkę sprezentowała. Z opisu wynika, że wszystko poszło szybko i sprawnie. Oczywiście, że nie. Namęczyłam się bardzo żeby niczego nie spaprać w pośpiechu i nie zawieść mojej koleżanki, która takie zamówienie złożyła.

Efekty poniżej,

pozdrawiam
Tami















Ślubnie - na raz!

Witam :)

Miło się "odpoczywało" od blogowania, ale trzeba w końcu powrócić na łono blogosfery.

Okazja do tego trafiła się dwa miesiące temu, kiedy to pośpiesznie i na ostatnią chwilę (jak zwykle) robiłam kuferek ślubny. Tym razem bardzo długo zajęło mi wymyślenie kolorystyki i wybieranie serwetki pasującej do koncepcji. Jak się potem okazało niepotrzebnie tak nad tym rozważałam, bo w trakcie prac koncepcja ewaluowała i zmieniała się co kilka dni.

W efekcie powstał kuferek całkowicie odmienny kolorystycznie od wszystkich innych, które do tej pory robiłam. Fajnie jest czasami odejść od swoich ulubionych kolorów albo barw "bezpiecznych" i użyć czegoś co zwykle nie pojawia się w głowie jako pierwsze.

Elementem stałym są reliefy, więc taka całkiem innowacyjna nie jestem. Co ja na to poradzę, że lubię pobawić się konturówką.

Jestem zadowolona z tego kuferka. Młodzi też :)

Pozdrawiam,


Tami












Kuferek z poślizgiem

Witam :)

Do końca roku już coraz bliżej. Im jestem starsza tym mam wrażenie czas szybciej mi ucieka. Myślę, że nie tylko ja mam takie odczucia. Od sierpnia, kiedy to miałam przyjemność pracować nad tą pracą, minęło już sporo czasu. Umysł miałam skoncentrowany na innych spawach, ale ogarnęłam się
i postanowiłam w końcu pokazać ten skromny kuferek. Nim nie skończy się 2015 rok.

Kuferek był prezentem ślubnym dla bardzo sympatycznej pary. Zleceniodawczyni, czyli moja siostra zażyczyła sobie jasnych barw. Trzymałam się tej wytycznej bardzo ściśle. Biała farba Flugera posłużyła mi jako bejca, którą bardzo delikatnie musnęłam surowe drewno. Znalazłam serwetkę z pięknymi jasnymi kwiatami, a dekory i napisy zrobiłam białą konturówką Talensa. Jedynym bardziej wyrazistym akcentem jest wydruk w sepii - para ptaków, które zdobią środek pudełka.














Pudełko ślubne z różami

Witam :)

Po dłuższej przewie wróciłam do decoupage'u. Powrót był wymuszony przez moją koleżankę E., która zamówiła pudełko ślubne dla znajomych, a ja nie mogłam jej odmówić.

Lubię wykonywać tego typu prezenty, bo są spersonalizowane i jedyne w swoim rodzaju. E. zostawiła mi wolną rękę jeśli chodzi o techniki wykonania i dobór kolorystyczny. Postawiłam więc na nieco ciemniejsze kolory kojarzące się z jesienią - brązy i złoto - oraz dobrałam piękne, czerwone róże.

Całość prezentuje się tak: