Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkło. Pokaż wszystkie posty

Ślubne - na dwa!

Witam urlopowo :)

Trwa drugi tydzień odpoczynku od pracy zawodowej. Oczywiście nie odpoczywam za dużo, nie mam na to czasu. Jestem w trakcie malowania mieszkania i porządków mieszkaniowo-działkowych. Pogoda dopisuje, mój humor też ma się bardzo dobrze. Baterie naładowane.

Korzystając z wolnego wieczoru postanowiłam odkurzyć też bloga. Przed urlopem nie zdążyłam. Poza tym musiałam trochę odczekać żeby móc pokazać kolejne prace o tematyce ślubnej do momentu kiedy będzie już "PO" imprezie/imprezach.

Na pierwszy ogień idzie butelka. Zamówienie realizowane w ekspresowym tempie (niecały tydzień, bez dwóch dni). Dodatkowym utrudnieniem było ozdabianie pełnej butelki - do tej pory ozdabiałam puste butelki z przeznaczeniem na różne trunki. Jak się okazuje robienie pełnych butli jest to nieco trudniejsze. Po pierwsze butelka jest cięższa i trudniej ją utrzymać, wymaga to większej precyzji i siły w rękach, po drugie wymusza większe skupienie się nad wykonywaną czynnością i wymaga uwagi, żeby przypadkiem butelka nie wypadła, nie spadła, nie zbiła się. Bo szkoda, bardziej niż zawsze.

Butelkę na początku odmoczyłam w wodzie (letniej, nie gorącej), potem usunęłam etykietki oraz resztki kleju (z pomocą wacika i zmywacza do paznokci), a następnie umyłam wodą z płynem do naczyń. Po takim przygotowaniu pomalowałam na biało i okleiłam papierem ryżowym żeby uzyskać ciekawą strukturę. Motywem dekoracyjnym są róże - poszłam w klasykę, która zawsze się sprawdzi. Na końcu przy pomocy konturówki zrobiłam napisy. Dodatkowo wykonałam zawieszkę, która miała informować nowożeńców o osobie, która im taką butelkę sprezentowała. Z opisu wynika, że wszystko poszło szybko i sprawnie. Oczywiście, że nie. Namęczyłam się bardzo żeby niczego nie spaprać w pośpiechu i nie zawieść mojej koleżanki, która takie zamówienie złożyła.

Efekty poniżej,

pozdrawiam
Tami















Słoik na marzenia

Witam :)

Dziś chcę Wam pokazać coś  wyjątkowego co wymyśliłam i wykonałam z wyjątkowej okazji dla wyjątkowej osoby. Dużo tej wyjątkowości :D

Tą wyjątkową osobą jest moja koleżanka J. Poznałyśmy się na studiach, zaprzyjaźniłyśmy się i od tamtej pory utrzymujemy dość bliski kontakt. J. ma bardzo specyficzne zainteresowania i poczucie humoru oraz ciekawe podejście do życia, co mi bardzo odpowiada. Poza tym jest bardzo pozytywną i sympatyczną osobą, która zawsze znajduje czas na sprawy ważne w życiu. Dobrze się rozumiemy i mamy o czym pogadać.

W związku z jej okrągłą rocznicą urodzin chciałam podarować jej coś innego, nieoczywistego, z jakimś przesłaniem. Wymyśliłam więc koncepcję prezentu składającego się z dwóch elementów. Pierwszym elementem był album na zdjęcia (kupiony, scrapbooking nie jest moją mocną stroną), który miał być symbolem przeszłości. Tego co już było, co osiągnęła, co udało się zrealizować. Miejscem na fotograficzne wspomnienia z miejsc, w których była czy wydarzeń, w których uczestniczyła. Drugim elementem prezentu był tytułowy "Słoik na marzenia". Zwykły, dość duży szklany słoik, który ozdobiłam serwetką z motywem mapy oraz papierem ryżowym z nutami. Po udekorowaniu słoik stał się skarbonką, która ma służyć na zbieranie funduszy na realizację jakiegoś celu czy marzenia. Być może kolejnej podróży. Ta część prezentu ma odnosić się do przyszłości, do tego co czeka J. w kolejnych latach jej życia, pięknego, długiego, szczęśliwego i obfitującego we wspaniałe momenty.

Niech marzenia się spełniają!

Pozdrawiam,
Tami









Lampionowo

Zapowiadałam kolejne lampiony, więc pora je pokazać. Tym razem kolorystyka nieco odważniejsza niż zwykle, ponieważ takie były sugestie osoby zamawiającej. Koleżanka, która prosiła o zrobienie dla niej lampionów bardzo lubi zieleń oraz fuksję, więc szukałam konturówek w takich kolorach.

Udało mi się znaleźć konturówkę Decorfin w odcieniu ciemnej zieleni oraz Perełki w płynie magenta Daily ART, który pod ta fuksję mogę podciągnąć. Z Decorfinem pracuję od dawna i bardzo sobie go chwalę. Jest wygodny w użyciu i można nim robić bardziej skomplikowane wzory. Z Perełkami miałam do czynienia pierwszy raz. Na pewno ich użycie wymaga większej uwagi, ponieważ są bardziej płynne niż konturówka i mogłam zrobić nimi wzory o nieco mniejszym stopniu skomplikowania. Bardzo szybko jednak schną i mają cudowną barwę. Już zaczynam myśleć nad tym do czego mogę je jeszcze wykorzystać.

Wracając do lampionów...
W ich robienie wkręciłam się rok temu. To dobry sposób na wykorzystanie różnych przedmiotów (słoiki, butelki, stare wazony czy kieliszki), które nieco zawadzają w domu, a nie jesteśmy zdecydowani na ich pozbycie się. W prosty, szybki i przede wszystkim tani sposób możemy wykonać samodzielnie oryginalną ozdobę do domu lub drobny prezent dla bliskiej osoby.

Jak zauważyłam takie lampiony cieszą się sporą popularnością w kręgu moich znajomych. Pewnie będą więc kolejne. A teraz pora na lampiony zrobione dla D.:












Kolejne "szklaneczki"

Długie, piękne, letnie wieczory sprzyjają rodzinnym spotkaniom zwłaszcza gdy spotkania te wynikają z chęci świętowania czyichś urodzin lub imienin.

Lampiony, które wykonałam na zlecenie koleżanki jako prezent wywołały zainteresowanie na rodzinnym spotkaniu i skończyło się na tym, że babcia M. też sobie takich zażyczyła.

Babciom koleżanek się nie odmawia. Zrobiłam więc takie lampiony:















Na upały...

lampiony pokryte szronem.

Tak dla kontrastu termicznego.
Krótko, zwięźle i na temat żeby nie przegrzewać zbytnio mojego laptopka.




Po winie i na wino

Witam :)
Po dłuższej przerwie :)

Zamówienie specjalne od mojej mamy - butelki na wino. Robione na szybko.

Skupiłam się głównie na stworzeniu ciekawego tła, które jest bazą do motywów związanych z wianami. Piękną serwetkę podzieliłam na drobniejsze kawałki i poszczególne motywy rozmieściłam na butelce. Bez kropek, cieniowania i reliefów :)

Dodam, że uwielbiam kształt tych butelek po winie kupowanych w pewnym dyskoncie. Butelki są charakterystyczne i można poszaleć dekorując je na różne sposoby. Już mam na swoim koncie inne komplety. Kolejne z pewnością się będą pojawiać.

Pozdrawiam,
Tami